Koszyk z nakrętek

244 nakrętki, 976 dziurek zrobionych wiertarką.
Dziesiątki godzin zbierania, segregowania, mycia, wiercenia, nawlekania na żyłkę.

I jest koszyk:)
 





Powstał bardziej z chęci wykonania recyklingowego eksperymentu niż z realnej potrzeby posiadania takiej rzeczy w domu. Przez jakiś czas miałam plan, aby przyczepić go na stałe do roweru z przodu i wozić w nim torebkę oraz zakupy, ale w końcu nie zrealizowałam tego pomysłu.



Na co dzień przydaje mi się jako pojemnik na skrawki materiałów, nici i takie tam.

Mam w planach wykonanie również jego kolejnej wersji. Tym razem w innych kolorach - piję dużo soków marchewkowych i mam sporą kolekcję pomarańczowych nakrętek. Ten nowy koszyk będzie mi służył do... zbierania nakrętek :) Częściowo w ramach akcji charytatywnej (akcja zamieniamy nakrętki na wózki dla niepełnosprawnych), a częściowo dalszej działalności artystycznej.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Co 2 dni mam nową pasję i nowy genialny pomysł. Jak żyć, pani premier?

LEŚNE DIY: Ozdoba na ścianę z pomalowanych gałązek