Farbowanie tkanin roślinnymi barwnikami

Temat farbowania roślinnymi barwnikami kręcił mnie już od dawna. Sprawa okazała się być banalnie prosta. Wystarczy pokrojone / sypkie produkty dające barwnik włożyć do słoiczka, zalać wrzątkiem, pomieszać, odczekać z 15 min, drugi raz pomieszać i voila! - mamy farbkę.
Jeżeli nie zużyjemy jej na raz i chcemy sobie przechować, polecam dodać czegoś antybakteryjnego, aby nie zabił nas zapach barwnika po kolejnym otwarciu słoika. Ja wlałam kilka łyżeczek (na oko) spirytusu. 

Do czego można takie barwniki wykorzystać:
1. Do farbowania materiału - zafarbować możemy jedynie naturalne tkaniny, czyli bawełnę, len, wełnę, pewnie też jedwab, chociaż osobiście na jedwabiu nie testowałam.
Jak? Przelewamy barwnik do miseczki albo innego naczynia, w którym łatwo nam będzie zamaczać materiał. Dobrze, aby tkanina kilka/naście ładnych minut poleżała w tym barwniku, wtedy kolor będzie bardziej intensywny.
2. Do malowania - na płótnie lub papierze akwarelowym. Pyndzlem :)

Jeżeli chodzi o trwałość koloru na tkaninie, to jeszcze jestem w fazie testów. Ja akurat potrzebuję tych skrawków do czegoś, czego nie mam zamiaru prać w przyszłości. Hmm, aby nie zeszło po pierwszym praniu, pewnie by trzeba było wygotować materiał w wywarze z barwnikiem. Jak trochę poeksperymentuję, dam znać!

Ok, już wiemy jak farbować, teraz pytanie: CZYM.
Do tej pory przetestowałam:
- łupinki jasnej cebuli - daje pomarańczowy kolor, cebulę obieramy, łupinki rwiemy na male drobinki
- kurkumę - żołty
- zieloną herbatę - bardzo, bardzo jasny szarozielony
- konfiturę z czarnej porzeczki - głęboki, bordowy kolor, ale nie polecam, bo się klei nawet po wyschnięciu
- modrą kapustę - śliczny niebieski <3, najlepsze są te ciemniejsze liście z zewnątrz
- czarną herbatę - brąz
- kawę - pachnący brąz :)
- buraka - intensywny róż, warzywo obieramy i kroimy w kostkę

Moimi absolutnymi zwycięzcami są burak i modra kapusta, chociaż kurkuma też urzeka. Jestem za to rozczarowana zieloną herbatą, blade to takie.

Jeżeli chodzi o ilość proporcje wody do surowca, to wody wlewamy tyle, aby tylko troszkę zakryło pokrojoną / poszatkowaną i uciśniętą roślinę. Nie dotyczy to sypkich produktów - kurkumy i kawy wystarczy wsypać po płaskiej łyżce na 200ml słoiczek i zalać wodą tak do 2/3 objętości. 

Cały proces przetestowałam na dzieciach, z którymi prowadzę zajęcia w DK. Dały radę! I dzieci, i barwniki :) Oto ich prace:

kurkuma + burak






kurkuma + burak + modra kapusta



burak + czarna porzeczka

kurkuma + czarna porzeczka + modra kapusta

kurkuma + modra kapusta

wszystko ;)

Następnym razem mam zamiar poeksperymentować z hibiskusem, nagietkiem, czarną fasolą, marchewką, ciemną cebulą i może malwą. Szukam też fajnego zielonego barwnika. Dajcie znać, jak Wasze eksperymenty :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pokrowiec na matę do jogi

LEŚNE DIY: Ozdoba na ścianę z pomalowanych gałązek

Lawendowe woreczki